Kamienie na dnie doniczki nie chronią przed przelaniem, a wręcz przeciwnie – zwiększają ryzyko gnicia korzeni. Eksperci wyjaśniają, dlaczego ta popularna metoda nie działa i jak ją zastąpić.
Czy umieszczać keramzyt na dnie doniczki / fot. Pixabay
Wiele osób uważa, że kamienie na dnie doniczki pomagają chronić rośliny przed nadmiernym podlewaniem. Eksperci z The Spruce twierdzą jednak, że jest to powszechne błędne przekonanie.
Podobno warstwa kamieni w rzeczywistości nie poprawia drenażu, ale tworzy strefę gromadzenia się wilgoci. Woda zostaje uwięziona na dnie i stopniowo unosi się do góry, pozostawiając korzenie w stale mokrej glebie. To właśnie powoduje ich gnicie.
Eksperci podkreślają, że problemem nie jest gleba czy kamienie, ale stojąca woda. Ponadto gromadzą się w niej sole, co sprawia, że środowisko jest toksyczne dla korzeni. Dlatego ważne jest, aby zawsze spuszczać wodę ze studzienki.
Jedynym przypadkiem, w którym kamień jest odpowiedni, jest zakrycie otworu drenażowego, aby gleba nie wyciekała. Wystarczy jednak pojedynczy kamień.
Najlepszym sposobem ochrony rośliny jest użycie doniczki z otworami drenażowymi, które pozwalają na ucieczkę nadmiaru wody.
Jeśli otwory nie są dostępne, istnieją alternatywy:
- wykonać je samodzielnie (w plastiku, drewnie lub ostrożnie w ceramice);
- zastosować metodę „doniczka w doniczce”: zasadzić roślinę w pojemniku z drenażem i włożyć ją do ozdobnej doniczki.
Wniosek jest prosty: kamienie na dnie doniczki nie są konieczne. O wiele ważniejsze jest zapewnienie normalnego odpływu wody i niedopuszczenie do jej stagnacji.
Przypomnijmy, że wcześniej My powiedział, jak sadzić dalie.

