Zdjęcie: z otwartych źródeł
Jest to piękna, ale zdradziecka roślina, dlatego przed jej posadzeniem należy rozważyć za i przeciw
Planując zagospodarowanie podwórka, większość ludzi zwraca uwagę jedynie na piękno i bezpretensjonalność roślin. Niektóre z nich mogą jednak powodować poważne problemy – przyciągać szkodniki, zwiększać wilgotność, a nawet sprzyjać rozwojowi pleśni. Jedna z takich roślin jest często wykorzystywana do dekoracji, ale niesie ze sobą ukryte zagrożenia.
Której rośliny nie należy sadzić w pobliżu domu?
Niebezpiecznym wyborem do dekoracji podwórka jest bluszcz. Jest naprawdę atrakcyjny, szybko rośnie, pięknie oplata ściany i tworzy zielony „żywy dywan”. Jednak to właśnie ta gęstość i zwartość czyni go problematycznym.
Bluszcz tworzy idealne środowisko dla roztoczy:
- cień i wysoka wilgotność;
- słaba cyrkulacja powietrza;
- nagromadzenie pozostałości organicznych.
W takich warunkach roztocza aktywnie się rozmnażają i mogą łatwo dostać się na ludzi lub zwierzęta domowe.
Jak roślina prowokuje wzrost pleśni
Gęsta pokrywa bluszczu zatrzymuje wilgoć na ścianach i glebie. Jeśli roślina rośnie blisko domu, może to prowadzić do:
- trwałej wilgoci;
- pojawienie się grzyba na elewacji;
- powstawanie pleśni w pomieszczeniach.
Jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku starszych budynków lub słabo wentylowanych ścian. Pleśń ma bardzo negatywny wpływ na drogi oddechowe i może powodować reakcje alergiczne.
Jak uniknąć problemów z bluszczem
Jeśli masz już bluszcz na swojej posesji, nie musisz go od razu całkowicie usuwać.
Ważne:
- regularnie przycinać roślinę;
- nie dopuszczać do ciasnego przylegania do ścian;
- kontrolować poziom wilgotności.
Planując nowe nasadzenia, lepiej jest wybierać rośliny, które nie tworzą wilgotnych i gęsto zacienionych obszarów.
Uwagi:

