Jak przestać zwlekać: dwuminutowa zasada, która zmieniła życie tysięcy osób

W walce z prokrastynacją dzieje się to w ciągu pierwszych 120 sekund od pojawienia się zadania.

Zasada dwóch minut z książki Davida Allena How to Get Things in Order zamienia lenistwo w działanie bez magii i siły woli, donosi .

Ludzie poświęcają więcej energii na myślenie o małym zadaniu niż na jego wykonanie.

Zdjęcie: Pixabay

Istota tej zasady jest prosta: jeśli zadanie zajmuje mniej niż dwie minuty – wykonaj je natychmiast. Nie zapisuj go, nie planuj, nie odkładaj na jutro lub dziś wieczorem.

Mowa o codziennych drobiazgach: umyciu kubka, odpisaniu na krótkiego maila, odwieszeniu kurtki do szafy. Każda taka czynność, odłożona na później, zamienia się w kulę śnieżną kilkunastu podobnych.

Pracownik biurowy wiecznie odkładał drobne sprawy na wieczór. O 17:00 na jego biurku piętrzyło się 20 karteczek samoprzylepnych, a on sam wpadał w kompletne osłupienie.

Zaczął stosować zasadę dwóch minut do najprostszych rzeczy: odpowiadania na wiadomości natychmiast po ich przeczytaniu. W ciągu tygodnia liczba nieprzeczytanych czatów spadła z 50 do trzech.

Psychologowie nazywają ten efekt „bezwładnością startupu”. Pierwsze małe działanie rozpoczyna reakcję łańcuchową, a mózg przełącza się w tryb pracy bez przemocy.

Paradoks polega na tym, że te same dwie minuty człowiek poświęca na prokrastynację. Przerzuca taśmy, wpatruje się w sufit, przerzuca papiery – i ostatecznie nie robi nic.

Umycie jednego kubka zajmuje 45 sekund. Potrzeba trzech minut bezcelowego chodzenia wokół zlewu, aby pomyśleć „myć czy nie myć”.

Zasada ta sprawdza się również w przypadku dużych projektów, jeśli podzielimy je na mikroetapy. Na przykład, napisanie raportu to dwugodzinne zadanie. Ale utworzenie nowego dokumentu i napisanie tytułu to dokładnie dwie minuty.

Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim wykazało, że nawyk natychmiastowego robienia małych rzeczy obniża poziom kortyzolu. Hormon stresu spada, ponieważ „wiszący” ciężar niespełnionych obietnic znika.

Jedynym wyjątkiem są zadania wymagające głębokiej koncentracji. Jeśli piszesz ważny post i pojawia się powiadomienie – nie rozpraszaj się, przeczytaj myśl do końca.

W takich przypadkach Allen radzi założyć „koszyk na rozpraszacze”. Zapisz małe zadanie na kartce papieru i wróć do niego za 25 minut.

Krytycy tej metody twierdzą, że nie jest ona dla każdego. Osoba z zaburzeniami koncentracji uwagi będzie chwytać się każdej drobnostki i straci główny cel.

Ale dla przeciętnego pracownika biurowego zasada ta stała się ratunkiem. Globalne korporacje włączają ją do szkolenia nowych menedżerów na całym świecie.

Po miesiącu zauważył, że przestał spóźniać się na spotkania. Kiedyś poświęcał pięć minut na szukanie kluczy i telefonu, ale teraz odkładał je na miejsce zaraz po powrocie do domu.

Kolejny plus: zniknęło poczucie winy z powodu niespełnionych obietnic wobec współpracowników. Kiedy sąsiad z biura prosi o plik, Sergey robi to w 30 sekund, zamiast odpowiadać „wrzucę go później, jestem teraz zajęty”.

Zacznij od małego: pościel łóżko w ciągu 90 sekund od wstania z łóżka. Zobaczysz, jak jedna prosta czynność sprawi, że cały dzień będzie produktywny bez przemocy wobec samego siebie.


Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i lifehacki - ułatw sobie życie