Jak nauczyć dziecko radzić sobie z rozczarowaniami, ale nie łamać jego pewności siebie?

Zdjęcie: z otwartych źródeł

W rodzicielstwie nie chodzi o to, by uczynić życie dziecka wolnym od bólu, ale o to, by uczynić je wystarczająco silnym, by radziło sobie z bólem.

Fraza „nie stawiaj oczekiwań” często brzmi jak troska, ale co, jeśli to właśnie ona staje się przyczyną niepewności dziecka. Nowy sposób patrzenia na rodzicielstwo sugeruje, że ważne jest, aby nie chronić dzieci przed rozczarowaniem, ale uczyć je, jak prawidłowo je przeżywać.

Rodzicielstwo to ciągłe balansowanie między pragnieniem ochrony a potrzebą odpuszczenia. Zwłaszcza jeśli chodzi o emocje dzieci: pierwsze odrzucenia, złamane serca, nieudane próby i niezrealizowane marzenia.

Instynktownie chce się złagodzić cios, jakoś ostrzec, przygotować i „uziemić” oczekiwania. Powiedzieć: „Nie ekscytuj się za bardzo, bo nie wyjdzie”, ale czy to naprawdę działa? Washingtom Post donosi, że istnieje zasadnicza różnica między uczeniem dziecka radzenia sobie z rozczarowaniem a próbą uniknięcia go.

Pomysł obniżenia oczekiwań wydaje się logiczny, ponieważ jeśli masz mniej nadziei, mniej boli później, ale w rzeczywistości nie jest to prawdą. Rozczarowanie wciąż przychodzi i to często, niezależnie od tego, czy zostałeś o nim ostrzeżony, czy nie.

Co więcej, gdy rodzice wcześniej „studzą” entuzjazm dziecka, nie zmniejsza to bólu. To kolejny cios dla poczucia własnej wartości. Dziecko słyszy nie tylko „to może się nie udać”, ale także „nawet mama (tata) nie wierzy, że mogę to zrobić”. A to sięga znacznie głębiej niż chwilowe rozczarowanie.

Życie samo się nauczy i uczyni lepszym

Rzeczywistość nie wymaga dalszego komentarza. Sama w sobie doskonale spełnia rolę „realisty”. Nieotrzymany prezent, stracona rola, odrzucona randka czy nieudana próba to naturalne lekcje, przez które przechodzi każde dziecko.

I te lekcje są ważne; budują odporność emocjonalną, zdolność do zaakceptowania porażki oraz zrozumienie przyczyny i skutku. Zadaniem rodziców nie jest odkładanie tych doświadczeń na bok, ale bycie przy nich, gdy się zdarzają.

Wsparcie zamiast „wyciszania radości”

Zamiast obniżać oczekiwania, warto zmienić punkt ciężkości:

  • Uczyć nie unikania, ale przeżywania emocji. Łzy, frustracja, uraza to normalne reakcje, nie trzeba ich „anulować”.
  • Bycie bezpiecznym miejscem. Kiedy coś się nie udaje, ważne jest, aby dziecko wiedziało, że nie będzie osądzane ani nie usłyszy „a nie mówiłem?”. Wsparcie brzmi inaczej, np. „Przykro mi, że tak się stało”, „Jestem tu dla ciebie”, „Bardzo się starałeś – to ważne”.
  • Skup się na wysiłku, a nie tylko na wyniku. Zamiast przewidywać porażkę, podkreślaj działanie, np. ćwicz, próbuj, ucz się i bądź wytrwały. To właśnie buduje zdrowe podejście do ryzyka.

Różne rodzaje frustracji – różne podejścia

Nie wszystkie sytuacje są takie same.

  1. „Materialne” odmowy, np. „nie kupimy szczeniaka”. Tutaj ważna jest jasność, spójność i uczciwość Jeśli „nie”, to bez ukrytych motywów lub manipulacji;
  2. Osobiste porażki, np. odmowy, konkursy i marzenia. Są to trudniejsze sytuacje. Tutaj ważne jest, aby nie przewidywać porażki, ale uczyć, jak podjąć wysiłek, zaakceptować wynik i nie utożsamiać porażki z własną wartością.

Nie chcesz „tłumić marzeń” dzieci

Kiedy dorośli próbują z góry ograniczyć ambicje dziecka, zakłócają naturalny proces, który składa się z wysiłku, wyników, wniosków i nowych oczekiwań.

Zamiast tego powstają inne rzeczy, a mianowicie wątpliwości, strach i unikanie. Co najważniejsze, dziecko internalizuje niebezpieczną postawę „prawdopodobnie nie mogę tego zrobić”.

Rodzicielstwo nie polega na uczynieniu życia dziecka wolnym od bólu, ale na uczynieniu go wystarczająco silnym, aby poradzić sobie z bólem. Oczekiwania mogą nie zostać spełnione, a marzenia mogą się nie spełnić, ale w ten sposób kształtuje się dojrzałość.

A najcenniejszą rzeczą, jaką rodzice mogą zrobić, to nie umniejszać radości wcześniej, ale być przy niej później, ponieważ dziecko nie potrzebuje „realisty”, który ostrzeże je przed upadkiem, ale kogoś, kto pomoże mu wstać.

Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i lifehacki - ułatw sobie życie