Jesienne sadzonki róż pobiera się od końca października do początku listopada, używając grubych jak ołówek pędów pojedynczego drzewa, ściętych po pierwszych nocnych przymrozkach, ale przed stałym mrozem
Sadzonki o długości 15 cm z 5-6 pąkami są cięte dolnym skośnym cięciem pod kątem 45 stopni, górnym prostym i przechowywane do wiosny w wilgotnym piasku w temperaturze 0…+5°C, według korespondenta .
Sadzenie sadzonek pod plastikowymi osłonami jesienią często prowadzi do gnicia, a podłoża organiczne powodują oparzenia tkanek.
Zdjęcie:
Najbardziej niezawodna metoda – zimowe przechowywanie sadzonek w piwnicy lub lodówce z późniejszym wiosennym sadzeniem w otwartym terenie.
Z których odmian warto zrezygnować, a które dają 100% rezultaty
Najlepsze sadzonki można pobrać z odmian takich jak odmiany Rosalinda i Iceberg, polyanthus i róże miniaturowe.
Ale z powtarzającymi się, parkowymi i żółtymi różami mogą być poważne trudności – lepiej rozmnażać je przez szczepienie.
Do sadzonek należy wybierać tylko dojrzałe, jednopędowe pędy z błyszczącą korą bez plam i uszkodzeń. Zielone, tłuste pędy nie nadają się do rozmnażania – nie zapuszczą korzeni i zgniją.
Obróbka sadzonek i przygotowanie do zimowania
Dolne cięcie wykonuje się ukośnie, 2 cm poniżej dolnego pąka, a górne cięcie wykonuje się prosto, 2-3 cm powyżej górnego pąka. Przed każdym cięciem narzędzie jest traktowane alkoholem, aby zapobiec infekcji.
Po cięciu sadzonki zawija się w wilgotną bawełnianą szmatkę i umieszcza w pojemniku ze zwilżonym piaskiem rzecznym w warstwie około 10 cm. Temperatura przechowywania nie powinna przekraczać 0…+5°C przez całą zimę.
Pod koniec kwietnia przygotowane sadzonki sadzi się w luźnej pożywnej glebie, używając plastikowych osłon. Ale teraz z obowiązkową wentylacją, aby uniknąć przegrzania i gnicia.
Niektórzy hodowcy kwiatów ukorzeniają sadzonki natychmiast jesienią w domu, umieszczając je w podłożu z torfu i piasku. Przy temperaturze około +20°C i regularnym nawilżaniu, korzenie pojawiają się po około 30 dniach.
Przed sadzeniem sadzonki moczy się wraz z dolnym cięciem w słabym roztworze Fitosporyny. Gdy korzenie urosną do 1 cm, sadzonki przenosi się do podłoża w celu dalszego ukorzenienia.
Sadzonki jesienne mają ważną przewagę nad sadzonkami wiosennymi: są połączone z planowanym przycinaniem róż na zimę. Od razu widać, który krzew chcemy rozmnażać i nie tracimy czasu.
Pędy na sadzonki przycinamy jak najbliżej podstawy krzewu – to właśnie te części rośliny charakteryzują się lepszym ukorzenieniem w porównaniu z górnymi. Dolne pędy są bardziej dojrzałe i zawierają więcej składników odżywczych.
Na każdej sadzonce pozostawiamy 3-4 dobrze rozwinięte pąki, natomiast dolne liście koniecznie usuwamy. Górne liście, jeśli jeszcze pozostaną, należy przyciąć o połowę, aby zmniejszyć parowanie wilgoci.
Róże uzyskane z sadzonek nie tworzą odrostów korzeniowych, w przeciwieństwie do okazów szczepionych. Pielęgnacja takich krzewów jest znacznie łatwiejsza, lepiej znoszą mroźne zimy i regenerują się z uśpionych pąków nawet po silnych mrozach.
Jeśli zimy w regionie są bardzo surowe, sadzonki przechowuje się nie w piasku, ale w lodówce, owinięte wilgotną szmatką i umieszczone w polietylenowej torbie z otworami na powietrze. Ważne jest, aby co tydzień sprawdzać stan sadzonek i w razie potrzeby zwilżyć szmatkę.
Przez zimę na sadzonkach rozwinie się kalus – nagromadzenie tkanki, z której wiosną rozwiną się korzenie. Zanim sadzonki zostaną posadzone w ziemi, będą gotowe do aktywnego wzrostu.
Wiosną ukorzenione sadzonki sadzi się w otwartym terenie, gdy minie zagrożenie przymrozkami. Po raz pierwszy młode róże są zacienione przed jasnym słońcem i regularnie podlewane.
Pełnowartościową roślinę kwitnącą z sadzonki uzyskamy dopiero po dwóch latach, ale warto. Własnoręcznie wyhodowana róża będzie cieszyć przez wiele lat, zachowując wszystkie cechy krzewu macierzystego.

