Dlaczego warto posypywać grządki marchwi popiołem po wykiełkowaniu: wyniki po miesiącu

Wielu ogrodników warzywnych używa popiołu jako nawozu potasowego, stosując go pod kopanie jesienią lub wiosną.

Zastosowanie popiołu dokładnie w fazie dwóch lub trzech prawdziwych liści daje zupełnie inny efekt, donosi korespondent .

Sekret polega na tym, że młoda marchew w pierwszym miesiącu życia prawie nie pobiera potasu z gleby. Ale krytycznie potrzebuje krzemu, który jest zawarty w popiele w dostępnej formie i to właśnie ten krzem wzmacnia rośliny okopowe na poziomie komórkowym.

Zdjęcie: Pixabay

Co dzieje się z marchewką miesiąc po nawożeniu popiołem?

Trzydzieści dni po nawożeniu popiołem korzenie są gładkie, bez włosków bocznych i rozwidleń.

Krzem stymuluje wzrost meridianu wierzchołkowego, czyli punktu, z którego korzeń rozciąga się do wewnątrz, a nie na zewnątrz.

Rolnik z regionu Woroneża dokonał porównania: w kontrolnej grządce bez popiołu 40 procent marchwi wyrosło zrogowaciałe lub chude.

W grządce posypanej popiołem tydzień po wykiełkowaniu tylko 8 procent marchwi było wadliwych.

Jak prawidłowo posypywać, aby nie spalić sadzonek?

Głównym błędem jest posypywanie popiołu grubą warstwą bezpośrednio na liście. Popiół drzewny ma odczyn zasadowy i pozostawia chemiczne oparzenia na delikatnych zielonych liściach, które następnie zamieniają się w brązowe plamy.

Prawidłowa metoda: przesiać popiół przez drobne sito bezpośrednio do międzyrzędzi, cofając się od łodyg o 2-3 centymetry. Zużycie – nie więcej niż pół filiżanki na metr kwadratowy. Następnie należy obficie podlać grządkę z konewki za pomocą opryskiwacza, aby popiół nasiąknął wodą i nie został porwany przez wiatr.

Najlepszą porą na zabieg jest wczesny ranek po deszczu lub podlewaniu. Mokra gleba utrzymuje cząsteczki popiołu na miejscu i nie dostają się one na liście. Autor robi to ściśle od 6 do 8 rano, gdy rosa jest jeszcze obecna.

Dlaczego popiół z drzew iglastych nie jest odpowiedni

Nie wszystkie popioły są równie korzystne dla marchwi. Popiół sosnowy, świerkowy lub modrzewiowy zawiera wiele metali ciężkich i niewiele krzemu – raczej zaszkodzi niż pomoże. Najlepszą opcją jest popiół z drewna brzozowego lub słomy pszennej.

Absolutnie niemożliwe jest również użycie popiołu z malowanego drewna, płyty wiórowej lub sklejki. Zawiera on formaldehyd i składniki kleju, które gromadzą się w warzywach korzeniowych i czynią je niezdatnymi do spożycia.

Ważny niuans: po nawożeniu popiołem nie należy jednocześnie stosować nawozów azotowych (mocznik, gnojowica). Popiół neutralizuje azot, zamieniając go w amoniak, który ulatnia się – po prostu wyrzucisz pieniądze w błoto.

Należy przestrzegać odstępu czasu: najpierw popiół, po dwóch tygodniach – nawóz azotowy. Wówczas marchew otrzyma krzem dla swojego kształtu i azot dla swojej zielonej masy, a korzenie wyrosną gładkie, słodkie i bez „rogów”.


Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Praktyczne porady i lifehacki - ułatw sobie życie