Większość podręczników uprawy pomidorów uczy jednej rzeczy: pędy muszą być usuwane bezlitośnie, w przeciwnym razie nie uzyskasz zbiorów.
Okazało się, że w przypadku pomidorów o małych owocach (cherry, pomidory koktajlowe) uprawa stopniowa jest prawie niepotrzebna, donosi korespondent .
Każdy pęd boczny przy nich sam staje się owocujący, a całkowity zbiór z krzewu może przekroczyć uformowany krzew dwu- lub trzykrotnie.
Zdjęcie: Pixabay
Pewien amator z Nowosybirska zważył zbiory: z niepryskanego krzewu „Cherry Blossom F1” zerwał 6,8 kilograma owoców. Z sąsiedniego, uformowanego w jedną łodygę – tylko 2,3 kilograma. Różnica jest oszałamiająca.
Ale w przypadku odmian wielkoowocowych, takich jak „Bull Heart” lub „Cardinal”, sytuacja jest odwrotna. Bez wiązania dają dużo zieleni, ale owoce rosną małe, 50-80 gramów zamiast obiecanych 300.
Efekt drugi: dojrzewanie jest opóźnione o miesiąc
Nieprzycinane pomidory zużywają ogromną ilość energii na wzrost łodyg i liści.
Z tego powodu pierwsze owoce na środkowym krzaku mogą się zaczerwienić dopiero pod koniec sierpnia, a większość owoców przemarznie.
Kiedy uprawa zerowa sprawdza się jako strategia
W regionach o krótkim lecie (Ural, Syberia, region Leningradu) porzucenie pasynkovki jest czystym szaleństwem.
Pomidory po prostu nie zdążą zebrać plonów przed nadejściem chłodów. Ale na południu, gdzie upały trwają do października, można sobie pozwolić na eksperymenty.
Szczególnie korzystne jest, aby nie pasynować pomidorów w nieogrzewanych szklarniach, jeśli masz możliwość przedłużenia sezonu za pomocą materiału pokrywającego.
Przykryte spunbondem we wrześniu, nieobrane krzewy nadal owocują, gdy na zewnątrz jest już +5.
Głównym warunkiem sukcesu jest duża odległość między krzakami. Jeśli nie chcesz sadzić pomidorów nie 4-5 sztuk na metr kwadratowy, ale 2-3, w przeciwnym razie będą się dusić. Autor sadzi pomidory koktajlowe w odległości 70 centymetrów w rzędzie i uzyskuje zdrowe, wentylowane krzewy.
Ostatnia rzecz: niepryskane pomidory wymagają dwa razy więcej potasu i fosforu.
Karmić je co dwa tygodnie monofosforanem potasu (1 łyżka stołowa na 10 litrów wody) – a pędy boczne nie będą kraść składników odżywczych, lecz wytwarzać dodatkowe szczotki.

